602,538 unikalne wizyty
Pogrzeb po 70 latach w Sokole na Ukrainie

Pogrzeb po 70 latach we wsi Sokół na Ukrainie


(Wieś na Ukrainie w rejonie lubomelskim, w obwodzie wołyńskim. W II Rzeczypospolitej miejscowość wchodziła w skład gminy wiejskiej Zgorany w powiecie lubomelskim województwa wołyńskiego.)

W dniu 19 października 2013 r. w miejscowości Sokół powiat Rożyszcze na Wołyniu odbył się uroczysty pogrzeb szczątków 79 osób byłych mieszkańców nieistniejącej dziś wsi Gaj Stary zamordowanych w dniu 30 sierpnia 1943 roku przez ukraińskich nacjonalistów spod znaku OUN-UPA. Według szacunków Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa spośród 600 mieszkańców Gaju 30 sierpnia zamordowano około 300 osób. W miesiącu wrześniu staraniem Pana dra Leona Popka za zgodą władz ukraińskich przy wsparciu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie oficjalnie ekshumowano ze wspólnej mogiły w rowie po byłej strzelnicy w Gaju szczątki 79 osób, które uroczyście i z szacunkiem pogrzebano we wspólnej mogile w przedwojennej polskiej części cmentarza we wsi Sokół. Uroczystej mszy świętej przewodniczył wikariusz generalny Diecezji Łuckiej ks. prałat Jan Buras. W uroczystości uczestniczył wicegubernator Województwa Wołyńskiego, starosta powiatu Rożyszcze i miejscowa Pani Wójt. Ze strony polskiej uczestniczyły rodziny pomordowanych Polaków na czele z Panem Leonem Popkiem, któremu zamordowano Dziadka i Ciotki ze strony Ojca, Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Pan Andrzej Krzysztof Kunert, trzech wyższych oficerów Straży Granicznej reprezentujących Pana gen. bryd. SG Jarosława Frączyka, Komendanta NOSG im. 27 WDP AK w Chełmie, Prezes Środowiska Chełmskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręg Wołyński Pan Jan Markowski, Prezes Oddziału Chełmskiego Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia Pan Wiesław Kostrobała i Prezes Stowarzyszenia „Pamięć i Nadzieja” w Chełmie Pana Stanisław Senkowski. Dało się zauważyć liczny udział w uroczystości miejscowych Ukraińców. Po uroczystej mszy świętej o godzinie 12-ej czasu miejscowego szczątki zamordowanych Polaków w 5-ciu czarnych trumnach opasanych biało czerwonymi wstążkami przeniesione zostały do wspólnej mogiły nad którą ustawiono okazały drewniany krzyż. Uroczystość zabezpieczało paru ukraińskich policjantów i nie zauważono nacjonalistów z partii Swoboda, którzy we wcześniejszych uroczystościach czasami dawali o sobie znać. Bardzo wzruszająca uroczystość, wyciskająca łzy z oczu Polaków ale i sprawiedliwych Ukraińców. Dotychczas ekshumowano i z należnym każdemu człowiekowi szacunkiem pogrzebano szczątki około 600 Polaków na 60 000 zamordowanych tylko na Wołyniu tj. 1 %. Poprzez te uroczystości Ukraińcy poznają prawdę o tragicznym losie Polaków od wieków mieszkających na Wołyniu i bestialstwie zaślepionych faszystowską ideologia ukraińskich nacjonalistów. 

Prezes Stowarzyszenia „Pamięć i Nadzieja” - Stanisław Senkowski



Fotoreportaż >>







Pięć trumien ze Starego Gaju

Miałam wtedy dwa lata, nic nie pamiętam. Ocalałam dzięki ukraińskiej rodzinie, która mnie przygarnęła. Pochodzę ze Starego Gaju. Ale nie wiem, z której rodziny – opowiada „Naszemu Dziennikowi” pani Hanna, której rodzina zginęła w rzezi UPA.



W sobotę na cmentarzu w Sokólu (Ukraina) odbył się uroczysty pogrzeb ofiar UPA, ekshumowanych na terenie nieistniejącej już wsi Stary Gaj.

Gdy 30 sierpnia 1943 r. osadę okrążyła Ukraińska Powstańcza Armia, były w niej głównie kobiety i dzieci. Mężczyzn było niewielu, bo zmobilizowani walczyli na froncie.

Nie ocalał nikt. Ginęli w mękach od ciosów siekierami, pchnięć widłami, przecinani piłami. Nie wiadomo, czy mała Hania sama skryła się w stogu siana, czy któryś z dorosłych ukrył ją tam. Znaleziono ją dopiero trzy dni po rzezi, gdy Ukraińcy zakopywali rów strzelniczy z ciałami. Zwabił ich płacz dziecka. Wycieńczona powtarzała w kółko tylko jedno słowo: „Tadzik, Tadzik”. Jak się później okazało, wołała po imieniu jednego z braci, którzy razem z dziadkiem zostali zamordowani.

Nieżyjąca już, przybrana, ukraińska matka małej Hani nie przekazała jej żadnych informacji o prawdziwych rodzicach. Prawdopodobnie w ogóle ich nie znała. Pani Hanna ma jednak nadzieję, że uda jej się ustalić prawdziwe nazwisko.

Na sobotnią uroczystość przyszli prawie wszyscy mieszkańcy Sokóla. We Mszy św., odprawianej pod przewodnictwem ks. Jana Burasa, wikariusza generalnego diecezji łuckiej, oprócz rodzin ofiar, które przyjechały z Polski, w ceremonii uczestniczyła Beata Brzywczy, konsul generalny RP w Łucku, Aleksander Kuryluk, wicegubernator Wołynia, prof. Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, dr Leon Popek z IPN, którego rodzina zginęła w rzezi, a także oficerowie Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

– 30 sierpnia 1943 r., o ile się nie mylę, był poniedziałek, początek tygodnia, dla nich koniec życia. Dzisiaj, w dzień powtórnego pogrzebu ofiar kolonii w Gajach, Mszę św. sprawujemy za wszystkich pomordowanych w tej miejscowości. Pamiętamy o wszystkich pomordowanych Polakach, ale także pamiętamy o pomordowanych Ukraińcach – mówił ks. Buras.

Nie są już bezimienni

Doktor Leon Popek z IPN podkreślił w swym wystąpieniu, że obecność w tym miejscu to swego rodzaju zadośćuczynienie wobec ofiar. Modlitwa, pogrzeb, krzyż na mogile, przechowanie w pamięci nazwisk bestialsko zamordowanych – jak zaznaczył – jest dopełnieniem obowiązku żywych wobec zmarłych.

– My staramy się to dzisiaj czynić, spóźnieni o 70 lat, ale zgodnie, tak jak tutaj stoimy, Ukraińcy i Polacy. Ktoś może zapytać, dlaczego? Dlatego że oni mają prawo do naszej pełnej pamięci, do naszej modlitwy, do znaku krzyża na mogile, im się to należy. Również tym, którzy nadal spoczywają w bezimiennych i nieznanych mogiłach w Gaju, Suchej Łozie, Skalenicy i wielu innych nieistniejących już miejscowościach – dodał dr Popek.

Historycy zidentyfikowali ok. dwustu nazwisk osób, które zginęły w Starym Gaju (m.in. Ferszt, Zagożdżon, Wąsik, Babula, Woźniak, Kasica, Konecki, Banasik, Mucha, Puchacz, Rutka, Róza, Majewski, Szila, Rybka, Izert, Reguła, Lis, Ramza, Zieliński, Szajduk, Walkiewicz, Pawelec, Popek).

– Z mojej rodziny zginął wtedy mój dziadek Mikołaj Popek, który miał 52 lata. Także moje ciocie, a jego córki: Kazimiera – lat 18, Marianna – lat 20, Zofia – lat 21, Helena – lat 22, z synkiem Antosiem, który miał 9 miesięcy – wyliczał dr Popek, dziękując archeologom, którzy z szacunkiem i dbałością wykonali trudne prace ekshumacyjne, szefowi ekipy ukraińskiej Aleksemu Złotogorskiemu i Michałowi Siemińskiemu z ekipy polskiej.

– W sposób szczególny chciałem podziękować panu Michałowi Potockiemu, który pochodzi z Arsenowicz. Jego rodzice 70 lat temu ukrywali i żywili moją babcię Franciszkę Popek. Wiem, że nie ma wspanialszego czynu nad to, gdy człowiek ratuje życie drugiego człowieka, gdy jemu grozi śmierć. Moja rodzina jest zobowiązana. Ze szczerego serca panu dziękuję – mówił wyraźnie wzruszony Popek.

Na pytanie „Naszego Dziennika”, co zapamiętał z 1943 r. – miał wtedy 12 lat – Michał Potocki odpowiada, że rodzice bardzo współczuli Polakom i nie chcieli pozostawić ich bez pomocy, bo czekała ich pewna śmierć.

Popek dziękował też wszystkim bezimiennym mieszkańcom Kaszówki i Arsenowicz i wielu innych wiosek, którzy także ratowali Polaków. – Ci mieszkańcy na początku września 1943 r. przenieśli ciała zamordowanych Polaków z Gaju na dawny cmentarzyk z I wojny światowej i tam ich pogrzebali. Dzisiaj rośnie tam las, ale miejscowi mówią na to miejsce „polskie mohiłki”. Ten cmentarz czeka na uporządkowanie, dziś duchowny prawosławny z Kaszówki, o. Piotr Nazarenko zapowiedział, że razem z parafianami Ukraińcy uporządkują to miejsce – poinformował Popek.

Szczątki ofiar ekshumowanych w Starym Gaju złożono w pięciu trumnach. Spoczęli we wspólnej mogile w polskiej części cmentarza w Sokólu, gdzie do dziś zachowało się kilka polskich nagrobków sprzed wojny.

Starsze Ukrainki chętnie oprowadzały nas po cmentarzu, wskazując polskie mogiły.

– Starsi ludzie pamiętają tamte czasy. Polacy z Ukraińcami żyli zgodnie, normalnie. Polacy brali Ukrainki za żony, a Ukraińcy Polki. Moja teściowa też była Polką. Nasze ukraińskie dzieci chodziły do polskiego kościoła i śpiewały pieśni. Potem zaczęła się wojna i wszystko się skończyło – mówi jedna z kobiet, która przyszła na pogrzeb.

– Będziemy pamiętali o tym, że w bardzo wielu wypadkach takie miejsca jak te, w których odnaleziono szczątki tych ofiar, wskazują nam miejscowi mieszkańcy, Ukraińcy. Będziemy pamiętali o tym, że upamiętnianie tych miejsc możliwe jest dzięki zgodom i pozwoleniom władz ukraińskich – podkreślił Andrzej Kunert, sekretarz ROPWiM.

Piotr Czartoryski-Sziler, Sokól


Źródło: http://www.naszdziennik.pl/polska-kresy/57420,piec-trumien-ze-starego-gaju.html

Zbrodnia w Gaju

Zbrodnie w Gaju – zbrodnia dokonana 30 sierpnia 1943 r. podczas tzw. rzezi wołyńskiej na ludności polskiej przez sotnię Ukraińskiej Powstańczej Armii dowodzoną przez „Wowka” oraz dokonana kilka dni później zbrodnia na ukraińskiej ludności cywilnej, dokonana przez funkcjonariuszy Schutzmannschaft. Miejscem zbrodni była kolonia Gaj (Stary Gaj) położona w gminie Wielick w powiecie kowelskim województwa wołyńskiego, pomiędzy Podlesiem a Arsenowiczami.
Upowcy po dokonaniu obławy na Polaków spędzili ich do budynku szkoły. Mordu, pod groźbą śmierci, dokonali pochodzący ze wsi Janówka chłopi ukraińscy w wieku od 16 do 60 lat. Zostali oni przymusowo zmobilizowani a następnie doprowadzeni do Gaju, gdzie nad dołami stali już Polacy. Ofiary mordowano za pomocą gospodarskich narzędzi. Ciała wrzucano do rowu strzeleckiego.
W masakrze zginęło około 600 Polaków. Według innych źródeł zamordowano 300 Polaków.
Kilka dni po zbrodni do Gaju przybył oddział Schutzmannschaft złożony z Polaków, zastając rów zapełniony ciałami do wysokości 1 m. W jego pobliżu leżały porzucone narzędzia zbrodni: siekiery, widły, motyki, piły i drągi. Oddział wzburzony widokiem zbrodni spalił kilka ukraińskich domów i zabił kilku Ukraińców, następnie ewakuował nielicznych ocalałych Polaków do Rożyszcz.
Odkrycie grobów
W 2013 r. grupa archeologów odkryła jedną ze zbiorowych mogił w nieistniejącej obecnie wsi. Znaleziono szczątki 80 osób, w większości dzieci. Mieszkańcy okolicznych wiosek przy mogile urządzili sobie śmietnik, przez co większość mogiły uległo zniszczeniu. 19 sierpnia 2013 r. pochowano ofiary w pobliskiej wsi Sokół.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnie_w_Gaju


0
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 25
Najnowszy użytkownik: JerryPam
STOWARZYSZENIE
CELE STOWARZYSZENIA
ZAŁOZYCIELE
ZARZĄD
STATUT
DOKUMENTY
SPRAWOZDANIA
UROCZYSTOŚĆ 11-07-2009
WYBRANY PROJEKT POMNIKA
HONOROWY PATRONAT
ODSŁONIĘCIE POMNIKA
FOTOREPORTAŻ -17.09.2011
FUNDATORZY
KRONIKA STOWARZYSZENIA
70.ROCZNICA RZEZI WOŁYŃSK.
W PAROŚLI I SARNACH
POGRZEB PO 70 LATACH
ZŁOTY MEDAL DLA PREZESA
I MARSZ PAMIĘCI SYBIRAKÓW
DYPLOM DLA ST.SENKOWSKIEGO
72.ROCZNICA RZEZI WOŁYŃSKIEJ
DĘBY PAMIĘCI
73.ROCZNICA RZEZI WOŁYŃSKIEJ
Lokalizacja pomnika
LOKALIZACJA

Pomnik zostanie wzniesiony u zbiegu Al. Piłsudskiego i ul. Wołyńskiej.
Lokalizacja pomnika>>

PUBLIKACJE-WSPOMNIENIA
Dzieci Kresów III

Dzieci Kresów to zbiór wspomnień osób które jako dzieci lub b. młodzi ludzie przeżyli gehennę ukraińskiego ludobójstwa. Publikacja Lucyny Kulińskiej godna polecenia.
O AUTORCE >>
SŁOWO WSTĘPNE >>
JEDNO WSPOMNIENIE >>
WSPOMNIENIA p. Kozioł >>
POSŁOWIE>>

--------------------------------
EWA SIEMASZKO
ZAGŁADA KOROŚCIATYNA
WIGILIA 1944 -J. Białowąs
KRZYŻE Z PRZEBRAŻA
POGRZEB PO..-J.Białowąs
BÓG WTEDY PATRZYŁ..
ZA CO ZGINĘLI UKRAIŃCY
GDY PŁONĄŁ WOŁYŃ
KiA SIDOROWICZOWIE
CZESŁAWA ROCH
ŚLADAMI LUDOBÓJSTWA..
PAMIĘĆ I NADZIEJA
Jastrzębski-LUDOBÓJSTWO
REGINA OWCZARCZAK
MOJE ZASMYKI-wiersze
POLECANE LINKIi
VIDEO
ks.ISAKOWICZ-ROZMOWA
WSPOMNIENIA-S.Kicińska
WSPOMNIENIA-Podskarbi
NA PODOLU PŁACZE...
WOŁYŃ 1943-Lech Makowiecki

WYWIADY I OPINIE
ROZMOWA z ks. Isakowiczem
ks. Isakowicz-CHODZI MI TYLKO...
Prof. Wieczorkiewicz o OUN-UPA
SEJM ZDECYDOWAŁ...
Ks.Isakowicz-POLITYKA ZAKŁA..

LIST OTWARTY do D.Tuska
Ostatnie artykuły
Odbyły się obchody...
Dęby Pamięci
Dyplom od Światoweg...
72.Rocznica "Krwawej...
I Marsz Pamięci Syb...
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
Brak tematów na forum
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
POLECANE STRONY

 
<27 Dywizja Wołyńska AK

---------------------------------


Fundacja Centrum Dokumentacji
Czynu Niepodległościowego

--------------------------------

Fundacja Polskiego Państwa
Podziemnego

---------------------------------

Kresowy Serwis Informacyjny
-----------------------------------

Serwis Informacyjny
o Kresach Wschodnich

------------------------------------

Serwis Informacyjny
Towarzystwa Miłośników
Wołynia i Polesia w Chełme

Copyright © 2009 - Stowarzyszenie "Pamięć i Nadzieja" w Chełmie, 22-100 Chełm Pl. Niepodległości 1, p.77 Telefon - biuro: 608 073 511,
e-mail: stowarzyszenie.pin@op.plAdministrator - Tadeusz Halicki: thalicki@poczta.onet.pl
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Wygenerowano w sekund: 0.01